Ćwiczmy umysł całe życie

Jedną z najlepszych rzeczy jaką możemy wszyscy zrobić dla swojego ciała i ducha, jest systematyczne i możliwie najbardziej wszechstronne trenowanie umysłu.

O co chodzi? Generalnie za punkt wyjścia może posłużyć nam opowiadana zwykle półżartem sentencja, jakoby organ nieużywany ulegał zanikowi.

Akurat w przypadku mózgu to zdanie ma całkiem sporo sensu.

Im bardziej nasz umysł jest aktywny, w tym lepszej będzie kondycji i to przez wiele długich lat.

Osoby starsze, które chcą uniknąć problemów z pamięcią oraz innych dolegliwości neurologicznych również powinny dbać o to, aby nie zabrakło im intelektualnych bodźców.

Jedna z najprostszych metod to pochłanianie książek, zwłaszcza literatury faktu, która w szczególny sposób pobudza umysł do pracy.

Warto niejako prowokować nasz mózg do myślenia analitycznego, stawiać przed nim wyzwania, które musi rozwiązywać.

Tylko tym sposobem można dać sobie szansę na to, że nawet w bardzo zaawansowanym wieku wciąż będziemy „jak brzytwa”.

Pomóc w osiągnięciu tego celu powinni również nasi bliscy.